Organizm człowieka, podobnie jak rośliny, reaguje na zmiany pór roku. Nasze potrzeby żywieniowe zmieniają się w ciągu roku i zależą od warunków atmosferycznych, ciśnienia, temperatury, ilości słońca. Parametry fizjologiczne oraz biochemiczne naszych organizmów także zmieniają się sezonowo.

Adekwatne postępowanie w danej porze roku umożliwia układowi odpornościowemu prawidłowe funkcjonowanie i zachowanie zdrowia, a w przypadku złapania infekcji, szybsze zdrowienie. Szczepienie na grypę czy przyjmowanie suplementów witaminowych nie zabezpiecza przed chorowaniem. Nie istnieje bowiem żaden „środek cud”, który wystarczy połknąć. Aby cieszyć się pełnią zdrowia, potrzebny jest regularny, zdrowy tryb życia oraz zrównoważone odżywianie.

Nasz organizm zawsze dąży do osiągnięcia stanu równowagi, dlatego niezwykle istotne jest wspieranie tego procesu za pomocą:

1. profilaktyki (dieta, sen)

2. stymulacji układu odpornościowego (ruch, bańki, masaże)

3. unikania szkodliwych substancji oraz działań osłabiających organizm (używki, słodycze, ciężkostrawne dania oraz produkty zawierające chemię spożywczą, leki chemiczne, promienie RTG, zanieczyszczenia)

4. naturalnych metod leczenia infekcji, które nie obciążają organizmu, nie niosą skutków ubocznych (zioła, olejki eteryczne, inhalacje, przyprawy, czosnek)

odpDobrym przykładem tego, o czym piszę powyżej jest okres jesienno-zimowy. Pogoda wtedy jest zmienna, łatwo o przegrzanie oraz wyziębienie. Dlatego warto przygotowywać dania (kotleciki warzywne, warzywa duszone, zupy) zawierające warzywa i kasze działające termostabilizująco oraz bogate w cynk (pełne zboża, kasza jaglana, kasza gryczana, fasolka mung, zielony groszek), warzywa zawierające witaminy z grupy B (dynia, kiełki), cukinia, bakłażan, owoce bogate w witaminę C (czarna porzeczka, owoc dzikiej róży), a także tłuszcze nienasycone (nasiona i pestki), przyprawy lekko rozgrzewające i działające antyseptycznie (kurkuma, imbir, oregano, tymianek, majeranek, czosnek).

Do picia najlepsze będą ciepłe herbatki ziołowe, kawa zbożowa z kardamonem i cynamonem oraz miodem.

Przeważająca większość posiłków oraz napojów powinna być ciepła. Zimne sałatki i kanapki wychładzają organizm i mogą dominować wyłącznie podczas letnich upałów.

Bardzo ważne są produkty wzmacniające mikroflorę układu pokarmowego, czyli kiszone ogórki, kiszona kapusta, zakwas buraczany, które można podawać dzieciom ok 1 r.ż.. Silna flora bakteryjna jest jednym z głównych filarów poziomu odporności. Jeśli nasze dziecko idzie w tym roku pierwszy raz do przedszkola lub żłobka, warto podawać mu dobrej jakości probiotyki z prebiotykami, najlepiej już pod koniec wakacji. Warto wiedzieć, że bakterie probiotyczne czerpią energię do życia z trawienia wielocukrów roślinnych, czyli kasz pełnoziarnistych oraz błonnika, czyli warzyw.

Jak to jest z chorowaniem?
Wspominałam już, że nasz organizm jest systemem współdziałających, powiązanych ze sobą układów. Okazuje się, że jest to inteligentny system, którego jedną z głównych oraz najważniejszych cech jest zdolność samoregulacji, samoleczenia. W razie potrzeby organizm sam uruchamia procesy mające na celu jak najszybszy powrót do równowagi. Najlogiczniej zatem będzie, jeśli będziemy go wspierać w łagodny i delikatny sposób, stymulując odporność (adekwatne żywienie,  zioła, bańki, refleksologia). Zwłaszcza, że infekcja pojawia się jedynie przy współwystępowaniu dwóch czynników – obniżonej odporności (80-90% odporności zależy od nas, naszego trybu życia) oraz kontaktu z czynnikiem chorobotwórczym (wirusy, bakterie), na który właściwie nie mamy wpływu.

Współczesne społeczeństwo przyzwyczaiło się do postrzegania infekcji jako zła, które należy zwalczać wszelkimi dostępnymi środkami. Nawet na drobne obniżenie samopoczucia psychofizycznego odpowiadamy paramedykamentami. Lekarstwa, które z taką łatwością przyjmujemy, często usuwają sam objaw, nie lecząc jego przyczyn, a poza tym obciążają organizm i nierzadko niosą ryzyko skutków ubocznych, tak jak np. krwotoki przy używaniu nurofenu. Regularne dbanie o zdrowe żywienie jest bezpiecznym, a co najważniejsze, skutecznym sposobem utrzymywania wysokiej odporności oraz dobrego zdrowia.

W razie wymarznięcia bądź początków infekcji (kiedy dziecko zaczyna być osowiałe i czujemy, że „coś je bierze”), istotna jest szybka reakcja. Chodzi o to, aby w początkach infekcji jak najszybciej dać organizmowi szansę na powrót do zdrowia bez użycia antybiotyków czy chemicznych leków zbijających gorączkę. Warto unikać leków póki można, ponieważ ich działanie oprócz hamowania objawów infekcji niesie ze sobą skutki uboczne w postaci obciążania wątroby, uszkodzeń śluzówki żołądka, upośledzania pracy jelit itp.

Co przynosi ulgę dziecku w początkach infekcji?
– natarcie stóp, górnej części klatki piersiowej oraz plecków (bez szyi) maścią rozgrzewającą dla dzieci, np GreenBaby (od 3 miesiąca). Uwaga: preparaty zawierające olejki eteryczne powinno się stosować z zachowaniem szczególnej ostrożności u dzieci z alergiami. Zawsze bowiem istnieje ryzyko wystąpienia reakcji niepożądanej lub uczulenia krzyżowego. Najlepiej przed ich zastosowaniem, zapytać o zdanie pediatrę lub alergologa naszego dziecka
– inhalacje z szałwii, palenie w kominku olejku z drzewa herbacianego, położenie na noc przy łóżeczku rozgniecionych ząbków czosnku
– przygotowanie kąpieli z dodatkiem 2 łyżek sody oczyszczonej (odkwasza, uniemożliwia bakteriom dalsze namnażanie)
– postawienie baniek (dzieciom powyżej 7kg)
– podanie naturalnej witaminy C (syrop z owoców dzikiej róży, z czarnej porzeczki, bez cukru, wywar z natki pietruszki)
– przygotowanie kleiku lub budyniu z kaszy jaglanej
– podanie do picia ciepłej herbatki z korzenia lukrecji, kopru włoskiego, kardamonu, imbiru oraz tymianku
– dopajanie kompotem gotowanym z 2 goździkami, cynamonem, imbirem oraz kurkumą

Warto pamiętać, że gorączka, która zwykle jest bardzo wysoka na początku infekcji, jest naturalną obroną organizmu i nie należy jej zbijać, jeśli nie przekracza38,5 C. Kiedy jest wyższa, warto robić okłady z zimnej, mokrej pieluszki na czoło, owinąć mokrymi pieluszkami łydki i zawinąć folią, przykryć kocem. Właściwości przeciwgorączkowe mają również kwiat bzu czarnego oraz kwiat maliny, z których warto robić napary.

Jeśli wysoka gorączka się utrzymuje i nas niepokoi, udajmy się do lekarza. W międzyczasie możemy podać dziecku paracetamol, najlepiej w czopku, ponieważ wtedy omijamy układ pokarmowy.

Zaprzyjaźnij się z układem odpornościowym

Komentarzy do 5 thoughts on “Zaprzyjaźnij się z układem odpornościowym

  • 24 stycznia 2011 z 18:39
    Permalink

    stosujemy sie do powyższych zasad od października, zwykle zima pełna była infekcji, tymczasem obecnie od września mieliśmy jedna chorobę wirusową tydzień temu którą moje trzy córki przebyły w zaskakującym tempie. Każda miała tylko 1 dzień temperatury, szybko wracały do formy, czosnek działa fantastycznie na zatkany nos. Bez zakwasu buraczanego i lnu dziewczynki nie wyobrażają już sobie śniadania…jestem wdzięczna! Pierwsza zima której się nie boję, tylko sumiennie działam.

  • 5 października 2011 z 20:39
    Permalink

    zrobiłam dziś kakao. pycha!!! mmmm….po takim napoju będę miec chyba kakaowe sny :-)) (przepis był w artykule o czekoladzie, na dziecisa wazne.pl – polecam!)

  • 5 listopada 2013 z 13:22
    Permalink

    Pani Joasiu! Niech pani wyda swoją książkę z przepisami. Od razu bym ją kupiła i polecała wszystkim dookoła.

Komentowanie wyłączone