Coraz więcej kobiet trafiających do mnie na konsultacje żywieniowe cierpi na przewlekłe limfocytowe zapalenie tarczycy, zwane chorobą Hashimoto. Badania szacują, że dotyka ona obecnie od 2 do 10 % populacji.
Hashimoto jest zaburzeniem autoimmunologicznym, czyli takim stanem organizmu, w którym układ odpornościowy (przeciwciała) niszczą własne komórki i tkanki. W tym wypadku atak – autoimmunizacja – skierowana jest przeciwko tarczycy, a dokładniej mówiąc przeciwko białku wiążącemu hormony tarczycy – tyreoglobulinie oraz enzymowi peroksydazy tarczycowej, w niektórych wypadkach również innym składnikom komórek tarczycy. W efekcie prowadzi to do postępującego procesu zapalnego, zaniku miąższu tarczycy oraz obniżonej produkcji hormonów T3 i T4. Stąd u większości pacjentów ze zdiagnozowanym przewlekłym zapaleniem tarczycy występują objawy subklinicznej niedoczynności, mogącej przejść w niedoczynność trwałą.
Choroba Hashimoto wiąże się z występowaniem zaburzeń gospodarki węglowodanowej, osłabioną odpornością, przewlekłym stanem zapalnym, wzrostem insulinooporności, spowolnieniem metabolizmu oraz z wysokim ryzykiem współwystąpienia innych chorób autoimmunologicznych, przede wszystkim cukrzycy typu 1, reumatoidalnego zapalenia stawów, celiakii, choroby Addisona, anemii oraz bielactwa nabytego.

Z punktu widzenia pacjenta Hashimoto jest chorobą uciążliwą ze względu na wachlarz objawów jakie może powodować. Częstość ich występowania oraz stopień natężenia jest różny dla poszczególnych osób, a zależy od indywidualnych skłonności oraz stanu organizmu (głównie sposobu wcześniejszego odżywiania, trybu życia oraz poziomu stresu). Do najczęściej zgłaszanych objawów należą:
– zmęczenie i senność (83%)
– osłabienie mięśniowe
– zaparcia (48%)
– spowolnienie metabolizmu, przybieranie na wadze (54%)
– spowolnienie akcji serca (58%)
– obfite miesiączki, nieregularne i wydłużone cykle miesiączkowe, kłopoty z zajściem w ciążę
– zmienność nastrojów ze skłonnością do depresji (50%)
– utrudniona koncentracja i kłopoty z pamięcią
– marznięcie i słaba tolerancja zimna (64%)
– suchość i szorstkość skóry, wypadanie włosów (76%)
– obrzęki oczu (60%)
– chrypka

Za pomocą odpowiednio zrównoważonej diety można zmniejszać przykre objawy oraz przeciwdziałać rozwojowi chorób powiązanych. Dietoterapia choroby Hashimoto powinna być skupiona na osłabianiu objawów choroby ku poprawie jakości życia pacjenta, wzmacnianiu odporności oraz profilaktyce chorób autoimmunologicznych mogących się rozwinąć.
Szczególnie istotne aspekty w dbaniu o siebie przy zaburzeniach tarczycy to:

1. Prawidłowa waga oraz redukowanie stresu
Niezwykle istotne jest utrzymywanie właściwej wagi, a w przypadku otyłości, odtłuszczenie narządów za pomocą diety wykluczającej nasycone kwasy tłuszczowe (dania smażone, z wysoką zawartością cholesterolu) oraz węglowodany proste (cukier rafinowany, syrop glukozowo-fruktozowy dodawany do wszelkich soków, jogurtów i in., zboża wysoko rafinowane, czyli produkty z mąki pszennej).
Dieta z dodatnim bilansem energetycznym, czyli taka w której zjadamy więcej kalorii niż organizm potrzebuje do zaspokojenia własnych potrzeb energetycznych, prowadzi do aktywacji układu odpornościowego, a w połączeniu z infekcjami, do przewlekłego stanu zapalnego. Dlatego warto stosować dietę z ograniczeniem węglowodanów prostych, czyli niskowęglowodanową. Podkreślam jednak, że każda dieta powinna być przede wszystkim zrównoważona, a więc powinna dostarczać organizmowi zarówno białek, węglowodanów, jak i kwasów tłuszczowych. Dieta, która opiera się na zjadaniu wyłącznie produktów wysokobiałkowych czy wysokotłuszczowych jest szkodliwa, mimo, że może przynieść szybki aczkolwiek krótkotrwały spadek wagi.
W dbaniu o prawidłową wagę (BMI 18,5 – 25) należy zadbać o regularne obniżanie poziomu stresu za pomocą ćwiczeń fizycznych, technik relaksacyjnych czy psychoterapii. Chodzi o to, aby obniżać poziom kortyzolu, a w efekcie zmniejszać insulinooporność oraz wzmacniać układ odpornościowy.

2. Zalecenia dietetyczne
– spożywać 4-5 niewielkich posiłków dziennie
– pić ponad litr wody oraz napojów niegazowanych (herbaty ziołowe, kawa zbożowa)
– wykluczać tłuszcze nasycone oraz węglowodany proste (biała mąka, cukier, syrop glukozowo – fruktozowy, w poważnych przypadkach również słodkie owoce), a w zamian spożywać produkty pełnoziarniste, kasze, nasiona, pestki oraz oleje tłoczone na zimno (rzepakowy oraz lniany).
– jako obróbkę termiczną produktów stosować gotowanie na parze, duszenie, pieczenie
– ograniczyć lub wykluczyć spożywanie mięsa (należy wtedy zadbać o odpowiednią suplementację witaminy B12). Diety dopuszczające wysokie spożycie mięsa przyczyniają się do wzrostu ilości bakterii zapalnych w jelicie, wzrostu poziomu lipopolisacharydów, które pobudzają receptory TLR4, prowadząc do stanu zapalnego organizmu. Zrównoważone diety wegetariańskie oraz wegańskie są zalecane w profilaktyce cukrzycy, szacuje się, że u wegetarian cukrzyca rozwija się dwukrotnie rzadziej.
– nie łączyć skrobi z produktami wysokobiałkowymi, czyli ziemniaków z mięsem lub strączkowymi
– kilkakrotnie w ciągu dnia spożywać warzywa, kiełki, otręby. Wysokie spożycie błonnika przeciwdziała zaparciom, cukrzycy, otyłości oraz chorobom serca
– do gotowania dań z kasz oraz napojów warto dodawać cynamon, który wzmacnia metabolizm węglowodanów (zmniejsza hiperglikemię) oraz obniża poziom cholesterolu, a także kurkumę, która ma właściwości przeciwzapalne, przeciwutleniające oraz wspomagające gojenie
– do gotowych posiłków dodawać zmielone (w domu przez siebie) nasiona siemienia lnianego, które obniża poziom cholesterolu, pomaga utrzymać prawidłową wagę
– codziennie zjadać owoc lub warzywo w intensywnym kolorze, a najlepiej zacząć spożywać sok z młodego jęczmienia oraz chlorellę GreenWays (mam coraz mnóstwo osób, które dzięki tym produktom stanęły na nogi). Zielona żywność bogata jest bowiem we flawonoidy, fitohormony, enzymy wykazujące działanie zmniejszające stany zapalne organizmu
– spożywać ogórki kiszone, barszcz na zakwasie, pieczywo pełnoziarniste na zakwasie oraz przyjmować preparaty zawierające zarówno probiotyki jak i prebiotyki. Dzięki temu wzmocni się florę bakteryjną jelit oraz podniesie poziom odporności
– regularnie spożywać orzechy brazylijskie (min 1 dziennie), które są najbogatszym źródłem selenu. Jest to pierwiastek o właściwościach przeciwzapalnych, antyoksydacyjnych, wywiera pozytywny wpływ na gospodarkę hormonalną, stymuluje produkcję hormonów T3 i T4. Suplementacja selenem u OSÓB Z OBNIŻONYM JEGO POZIOMEM zapobiega rozwojowi przewlekłego zapalenia tarczycy oraz wspomaga płodność. Ponad to suplementacja (selenometioniną 200 µg dziennie) kobiet z chorobą Hashimoto, będących w ciąży, znacząco zmniejsza ryzyko rozwinięcia się u nich poporodowej niewydolności tarczycy.

Artykuł powstał w oparciu jedynie o badania naukowe publikowane w czasopismach medycznych.

Więcej poczytaj tutaj.

W razie potrzeby opracowania szczegółowej diety dla konkretnej osoby, z uwzględnieniem jej dotychczasowych przyzwyczajeń żywieniowych, zapraszam na konsultacje. Zapisy tutaj.

Dieta w Hashimoto
Tagi:        

Komentarze 3 thoughts on “Dieta w Hashimoto

  • 9 czerwca 2013 z 16:24
    Permalink

    „- ograniczyć lub wykluczyć spożywanie mięsa (należy wtedy zadbać o odpowiednią suplementację witaminy B12). Diety dopuszczające wysokie spożycie mięsa przyczyniają się do wzrostu ilości bakterii zapalnych w jelicie, wzrostu poziomu lipopolisacharydów, które pobudzają receptory TLR4, prowadząc do stanu zapalnego organizmu. ”

    Proszę o rozwinięcie tematu mięsa, które zawiera bakterie, które przebijają się przez barierę kwasu solnego w żołądku. Dobrze zrozumiałam?

    Jednocześnie o ile wiem (moja pani dr endokrynolog tak mi to wyjasniała) choroba Hashimoto jest uogólnionym stanem zapalnym, na tym właśnie polega jej fenomen, a jedzenie mięsa nie ma z jej etiologią nic wspólnego… Jednocześnie aminokwasy są konieczne dla dobrej konwersji wolnego hormonu T4 w aktywny T3, ale nie tylko dlatego nie powinno brakować w diecie białka zwierzęcego (lepiej przyswajalnego niż roślinne)

    „Zrównoważone diety wegetariańskie oraz wegańskie są zalecane w profilaktyce cukrzycy, szacuje się, że u wegetarian cukrzyca rozwija się dwukrotnie rzadziej.”

    Czy nie jest tak, że cukrzyca typ 2 dotyka częściej ludzi otyłych, czyli wege jako szczuplejsi tylko z tego powodu odsuwają od siebie zagrożenie cukrzycą? Ale nie chodzi tu o jedzenie czy niejedzenie mięsa, bo szczupli mięsożerni tez rzadziej chorują na cukrzycę typu drugiego…

    • 15 sierpnia 2013 z 11:10
      Permalink

      Witam,
      pytała Pani jak jest ze stanem zapalnym jelit, który wzmaga się po spożyciu mięsa. Tu nie chodzi o bakterie zawarte w mięsie ale o nadmiar białka + tłuszcze nasycone. Lipopolisacharydy wzrastają po zjedzeniu mięsa, a to pobudza receptory TLR4 no i pobudza się stan zapalny. W 2012r szerokie badania tego efektu prowadził między innymi Nakamura.
      Białko zwierzęce jest lepiej przyswajalne, ale w zdrowym żywieniu nie chodzi jedynie o to co się szybciej przyswaja. Ważne są wszystkie czynniki, a przede wszystkim ilość (zdrowe żywienie dopuszcza spożywanie mięsa 2x tygodniowo. Wszystkie badania wskazują na fakt, że z diet standardowych najlepsza jest śródziemnomorska, czyli mięso 2x tyg) oraz jakość produktów. Proces produkcji mięsa jest zatrważający. Obecnie mięso, które nie pochodzi z ekofarm jest naszpikowane hormonami wzrostu, antybiotykami, a proces okołoubojowy doprowadza do wytwarzania bardzo znaczących ilości hormonu stresu, który przenika do mięśni. Także dla osoby, która ma już przewlekły stan zapalny w organizmie, nawet małe ilości zanieczyszczeń pochodzących z pożywienia, będą ten proces wzmacniały.
      Naukowcy z Physicians Committee for Responsible Medicine, Washington Center for Clinical Research potwierdzają, że najskuteczniejszą i najbardziej prozdrowotną dietą w Hashimoto jest zrównoważona dieta wegetariańska. Także dlatego, że przy stanie zapalnym oraz zatwardzeniach, które występują u większości pacjentów z Hashimoto, potrzebny jest błonnik pokarmowy w większych ilościach. A zjadając odpowiednią ilość warzyw oraz kasz, które dostarczają wysokowartościowego białka, dostarczamy przy okazji błonnika, a nie nasyconych tłuszczów jak ma to w przypadku mięsa.

      A zdanie Pani lekarki nie dziwi mnie specjalnie, ponieważ lekarze specjalizujący się w jednej dziedzinie najczęściej mają wpojone patrzenie na człowieka częściowo, a nie jako całość. W chorobach autoimmunologicznych niezbędne jest spojrzenie oraz wiedza całościowa, z szeroką perspektywą. Na szczęście można odnaleźć wiele publikacji naukowych na portalach medycznych i jeśli ma się chęć, można się dokształcać w kwestii wpływu żywienia na zdrowie.

  • 17 września 2013 z 11:22
    Permalink

    Tak. Ja bardzo polecam książkę dr Campbella, pt Zasady nowoczesnego odżywiania. Tam rozszerzone informacje. Pozdrawiam i dziękuję za wyczerpujący artykuł.

Komentowanie wyłączone